Sześciolatek idzie do klasy pierwszej…

Dokładnie rok temu stanęłam przed dylematem , czy posyłać swoje sześcioletnie  dziecko do klasy pierwszej, czy nie ??? Nie ukrywam że decyzja nie była

łatwa. Bo po pierwsze, wiedziałam że klasa będzie mieszana ( 6 i 7 latków). Po drugie byłam świadoma  że dziecko 6 letnie bardzo różni się od 7 latka  i to na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim emocjonalnym. Czytałam kiedyś, że u dziecka sześcioletniego sprawniejsza jest prawa półkula mózgu (czyli  ta od wyobraźni ) bardzo łatwo sie uczą,  lepiej  zapamiętują wzrokowo – tzw. pamięć fotograficzna . Natomiast lewa półkula mózgu , nie jest jeszcze w pełni dojrzała i tu, mogą pojawić się problemy np.  z matematyką i logicznym myśleniem . Mając taką wiedzę podjęcie decyzji było tym bardziej trudne…

 

Ale jak to mówią matka najlepiej zna swoje dziecko. Zadawałam sobie pytania z czym moja córcia może mieć kłopot w szkole ?? Po zdanych testach próbnych wiedziałam że wynik jest bardzo zadowalający , świetnie też czytała , o czym pisałam TUTAJ , pozostał mi tylko aspekt emocjonalny i możliwe problemy z koncentracją . Ale że do wstydliwych dzieci nie należy, i jest bardzo kontaktowym dzieckiem, a film 45 minutowy  w skupieniu potrafiła oglądać, więc czułam że nie powinno być z tym większych  problemów. I tak powolutku  moje obawy gasły.  Aż przyszedł dzień  w którym córcia powędrowała do szkoły …

I choć pamiętam jak  wychowawczyni opowiadała na zebraniach że dzieci jeszcze nie potrafią być długo skoncentrowane, to problem jednak nie dotyczył tylko sześciolatków ale też i dzieci starszych . Po pierwszym półroczu wiedziałam że na wielu płaszczyznach moja córcia radzi sobie doskonale, emocjonalnie?- po za częstym okazywaniem miłości  swojej pani , w postaci częstego  przytulania , nie było raczej  innych problemów. Po zrobieniu testu lateralizacji oka  w klasie pierwszej okazało się że  ma lepiej rozwiniętą prawą półkulę mózgu ( i faktycznie kreatywność, procesy twórcze, odbiór rytmu i dźwięków są jej bardzo mocną stroną).

Dzisiaj  chodzi do klasy drugiej i jestem naprawdę  zadowolona z podjętej rok temu decyzji.. I choć wiem że problemy mogą się jeszcze pojawić w klasie trzeciej ( tak podają niektóre źródła ) to myślę że u siedmiolatka też mogą się one pojawić?

Wiem że najlepsze efekty nauki uzyskiwane  są poprzez zabawę. I tak staram się uczyć swoje dzieci . Kilka lat temu kupiłam trzy płyty do nauki mimo woli . Słuchamy ich w domu, aucie, przy zabawach dzieci,  jako płyta w tle..I po latach  mogę powiedzieć że ta metoda naprawdę działa. To jest  jak często powtarzana reklama w telewizji, niby nie słuchamy a znamy na pamięć…

Marzy mi się system nauki jaki jest w Finlandii , nie znam żadnego Finlandczyka który nie znałby przynajmniej dwóch języków obcych , ich edukacja jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie …może ktoś mnie oświeci?? w czym tkwi fenomen??

 

W woli ścisłości jest jeszcze coś o czym nie napisałam, moje dziecko nie chodzi do szkoły publicznej, tylko prywatnej, gdzie w klasie jest 13 dzieci, w innym przypadku nie wiem czy podjęłabym  taka sama decyzję ??

 

Ciekawostka…

Przeciętny człowiek zapamiętuje 5% tego, co usłyszy, 15% tego, co zobaczy, i aż 80 % tego, co wykona osobiście …

 

 

szkoła

 

Poranki bywają trudne…czasem śniadanie jemy w samochodzie 🙂

szkoła

 

 

czytanie

 

 

czytanie

 

 

 

 

 

 

Podziel się:

18 comments on “Sześciolatek idzie do klasy pierwszej…

  1. ehhh tak mi sie wydaje ze te decyzje ktore dotycza naszych dzieci sa najtrudniejszymi decyzjami..mnie tez bylo bardzo ciezko poslac mala do dzieci. Jest tez w grupie 5 osobowej i bawi sie swietnie, ale bylo mi bardzo ciezko jakos nie wiem powierzyc jej opieke (mimo ze to tylko 2 h) komus innemu, bo przeciez ja wiem najlepiej czego ona potrzebuje… a tak w ogole cudowne zdjecie z samochodu, u nas tez poranki bwaja trudne i fajnie ze pokazalas ze zawsze trzeba sobie radzic 🙂 GIT. pozdrawiam serdecznie

  2. ja jednak stwierdziłam że Kubę puszczę jako 7 latka, też to że teraz z Tosią są razem w przedszkolu zmotywowało mnie do tej decyzji.
    Muszę płytami się zainteresować, bo brzmią fajnie..A gdzie kupowałaś? Śliczna Twoja córeczka, buziaki !

  3. Ja już nie będę miała wyboru.Jeden dylemat mniej…Cieszę się, ze Twojej córeczce się udało 🙂 Najważniejsze jest zadowolenie dziecka.
    Ciekawa jestem tej płyty, o której wspominasz.Pozdrawiam!

    P.S. Pewnie uczucie zazdrości pojawiło się u Ciebie, gdy córcia przytulała obcą panią;)

  4. Moja córeczka już jako sześciolatek z obowiązku pójdzie do szkoły, jest bardzo ambitnym i zdolnym dzieckiem, (ja to wiem jako mama 🙂 ) ale to samo powtarza mi od 3-latków nasza Pani z przedszkola, więc o naukę się nieobawiam, ale…. jest teżBARDZO wrażliwym dzieckiem uważa, że wszystko co robi musi być najlepsze choć już godziny przegadałyśmy, że tak wcale być nie musi (niestety myślę że w przedszkolu ją tak „skaleczono” rozmawiałam wielokrotnie z P. żeby jej za każdym razem niechwalono przy pozostałych dzieciach no ale…), a niepowodzenia kwituje płaczem, jest też dosyć nieśmiała więc niewiem jak to będzie, czas pokaże.

    • Myślę że córcia ma tak mądrą mamusię , że przyzwyczai się do innego systemu jakim jest szkoła … Gdy dziecko ma ogromne wsparcie w rodzicach , i dużo się na ten temat rozmawia to nie powinno być problemów .. Ja córci powtarzałam że przedszkole to takie miejsce zabaw, gdzie chodzą maluszki .. A tak duże dzieci jak Ty idą do szkoły .. Jej to bardzo imponowało 🙂 Życzę powodzenia 🙂

  5. Wiedzialam, ze w waszym przypadku musialo sie udac 🙂 fajnie sie czyta takie pozytywne historie! U nas, jak wiesz, dobrze sie stalo, ze sary nie poslalismy. Kazda matka najlepiej swoje dziecko zna. 🙂

  6. Ja zdecydowanie ułatwiłam rodzicom tę decyzję bo od pierwszego dnia w przedszkolu do ostatniego włącznie płakałam i protestowałam na wszelkie znane mi sposoby. Chciałam do szkoły, gorzej być tam nie mogło. I poszłam. Też do prywatnej, też jako 6-latek w klasie z 7-latkami. Jest super choć nie było łatwo przyzwyczaić się do obowiązków. A miedzy dziećmi nie widzimy różnicy wieku choć między najstarszym a najmłodszym jest prawie dwa lata. To jak sobie radzimy nie zależy od wieku.

  7. ja mam jeszcze trudniejszy dylemat
    poslac dziecko 4 czy 5 letnie do szkoly
    przeraza mnie ta perspektywa,niedopuszczam tej mysli do siebie
    dobrze ze mamy jeszcze odrobine czasu na zastanowienie,
    pocieszam sie ze tutejsze szkoly bardzo roznia sie o tych w Polsce
    przedewszystkim nauka przez zabawe, brak sztywnych jednostek lekcyjnych

    czas pokaze czy coreczka bedzie gotowa, czy jednak kolejny rok w przedszkolu
    niemniej wybor trudny dla kazdego rodzica

  8. przede mną jeszcze spory czas na te decyzje a może wtedy to już bedzie obowiązek albo jak plany wypalą to nas w pl nie będzie!czas pokaże 😉 tak sobie myślę,że tu wiek nie jest najważniejszy bo wiadomo że każde dziecko inaczej się rozwija i statystyki w konkretnym przypadku mogą się mylić 😉 kurcze przeraża mnie jeden fakt tych wyładowanych plecaków:(
    pozdrawiamy

    • Ten wyładowany plecak jest praktycznie pusty! ha ha ha. A za rok prawdopodobnie będzie się uczyć na ipadach , to zostaną tylko zeszyty do noszenia … Oczywiście że dzieci są różne, ale jednak jak masz podjąć decyzję że ma chodzić z dziećmi o rok starszymi to zaczynają się wątpliwości ..Pozdrawiam ciepło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *