Portugalia Lizbona i powiew nostalgii …

Tegoroczne wakacje postanowiliśmy spędzić w Portugalii na chyba najbardziej malowniczym i romantycznym wybrzeżu- Algarve.

Miejsce to  jest wyjątkowo urokliwe, ale mnie najbardziej oczarowały skaliste plaże z cudownymi zatokami ukrytymi wśród ciekawych formacji skalnych . Lot z Berlina do Faro trwał 3,5 godziny, synkowi czas zleciał wyjątkowo  szybko (  zasnął już na starcie a obudził się po wylądowaniu- ideał !!  ) natomiast córcia zaopatrzona w książkę, kredki  i zeszyty Lilla Lou , spędziła go bardzo twórczo ( nawet nie przypuszczałam że ma taką wyobraznię) . Jej projekty ubrań powstawały jak grzyby po deszczu, a po przeczytaniu że swoje projekty  można  umieścic na portalu Lilla Lou  podeszła do tematu bardzo poważnie !!  i przyznaję -to był pierwszy lot od dawien dawna gdzie  mogłam siedzieć spokojnie, czytać gazety i na chwilę  zapomnieć o całym bożym świecie… !!! Nawet nie wyobrażacie sobie jaka byłam szczęśliwa . Loty z trójką dzieci w tym dwójką maluchów,  którym trzeba co chwilę robić mleko , przewijać  i być w ciągłym permanentnym stresie aby dziecko nie zaczęło płakać a lot nie stał się koszmarem dla mnie i pasażerów- mam już za sobą !!! 

Na miejscu pogoda wymarzona ( dwa tygodnie słońca, i żadnej chmurki  ) pyszne jedzenie , cudowne plaże … czego chcieć więcej ??? Ale że jestem niespokojnym duchem i  w jednym miejscu nie usiedzę zbyt długo, po kilku dniach wynajęliśmy na tydzień  samochód  i dzięki temu  codziennie mogliśmy być na innej plaży i poznawać dokładnie całe wybrzeże. Uwierzcie mi jest naprawdę piękne!!! Oczywiście nie mogłam pominąć też  Lizbony ( zwanej również  ,,białym miastem”) Klimat Fado i nostalgii raczej trudno znalezć na wybrzeżu pełnym turystów, ale już w Lizbonie czuć go na każdym kroku .

I właśnie tu , w starej części miasta czuć go najlepiej . Od tego miejsca też zaczęłam zwiedzanie.  Alfama (najstarsza część Lizbony) jest pełna  stromych, cudownie  brukowanych uliczek (zachwycałam się nimi co chwilę,  choć w czasie deszczu mogą być  kłopotliwe bo ja w pełnym słońcu od czasu do czasu wpadałam w poślizg  )   życie tu  toczy się wolno ( ja  z całą pewnością wyróżniałam się z tłumu , tyle chciałam zobaczyć a czasu jak na lekarstwo ) . Niezapomnianym uczuciem jest też  jazda jedno-wagonowym,  tramwajem nr 28 . Startuje on z Praca do Comercio i jedzie  wąskimi uliczkami po Alfamie ( nasz kierowca z całą pewnością  kochał prędkość, stojąc z synkiem na rękach ledwo utrzymywałam się poręczy gdy ten wchodził w zakręty ) . Przyznam że mając do dyspozycji jeden dzień i gromadkę dzieci u boku  , naprawdę musiałam mocno okroić  zwiedzanie miasta. Dlatego też aby nie tracić czasu i dać dzieciom odetchnąć po zwiedzaniu urokliwej Alfamy , udaliśmy się do jednego z najwiekszych w Europie  oceanarium. To trzeba zobaczyć ! Dzieci po wyjściu były zachwycone !!! Wszystkie zdjęcia robione w oceanarium są bez flesza ! stąd gorsza jakość. Po wyjściu dosłownie kilka kroków obok jest duże centrum Vasco da Gama ( nie mogłam się oprzeć by choć na chwilę nie wskoczyć do sklepu Jacadi , kilka perełek z nowej kolekcji wyłowiłam i cała  szczęśliwa ruszyłam dalej zwiedzać. Na koniec dnia pyszna kolacja w uroczej knajpce i zmęczeni pełni wrażeń wróciliśmy po północy  do hotelu.. Mam ogromny niedosyt ( wiele atrakcji musiałam świadomie pominąć) ale klimat fado poczułam, dzieci również zachwycone wyjazdem….chętnie tam wrócę…

Ps wybór zdjęć był bardzo trudny , ale myślę że choć trochę udało mi się pokazać klimat tego miejsca…

Portugalia

 

Portugalia

 

Portugalia 2

 

 

Portugalia 3

 

 

Portugalia 4

 

 

Portugalia 5

 

 

Portugalia 7

 

 

 

 

Portugalia 9

 

 

Portugalia 10

 

 

 

 

 

Portugalia 12

 

 

 

PORTUGALIA 16

 

 

IMG_0750

 

 

Pomnik poety Fernarda Pessoi przed kawiarnią A .Brasileira

Portugalia 16

 

 

 

Portugalia 16

 

 

 

 

PORTUGALIA 17

 

 

 

PORTUGALIA 19

 

 

 

PORTUGALIA 20

 

 

 

PORTUGALIA 21

 

 

 

 

Portugalia 22

 

 

 

IMG_1364

 

 

 

jacadi sklep

 

 

 

 

 

winda  elevador de Santa Justa

 

Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej…radość synka wracającego do domu…bezcenna 🙂

Lizbona 3

 

 

Synek ubrany

Spodenki- Gant i Benetton

T-shirt- Zara i Benetton

Buty El Pomelo

Kaszkiet Zara

Torba Converse

 

 

Córcia ubrana 

Sukienka Zara i zółta w kwiaty Monsoon

Kapelusz Zara

Buty El Pomelo

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podziel się:

19 comments on “Portugalia Lizbona i powiew nostalgii …

  1. Po raz pierwszy dzis trawiłam właśnie na twojego bloga. Jest cudny. Zwłaszcza dzieciaczki. Mamy w podobnym wieku. Ja mam corcie 8 lat i synka 3 🙂 Piękne zakątki Portugalii- byliśmy tam 2 lata temu i tez nam się podobały te skaliste góry. Dzieci przepiękne i do tego ślicznie ze smakiem i stylem ubrane. Na pewno będę tu zaglądać. Pozdrawiam

  2. 🙂 tez bylismy w portugalii w tym roku w maji na dwa tyg. Bylo cudnie 🙂 i jako mama wtedy 2 latki, tez musialam program mocno ograniczyc, no i moje loty nie byly takie latwe 😛 choc powrotny przespany 😀

  3. rany ale Wam zazdroszczę,mam znajomą w Potugalii ,mieszka w Lizbonie i kazde jej zdjecie … wywoluje u mnie taka zazdrosc….ze ona ma to na co dzien! szczęściara 🙂 a dzieciaki widac szczęśliwe, corcią jestem zauroczona,ma bardzo delikatna urodę,przepiękna ;))

  4. Bardzo fajne zdjecia.
    Przekochane sa te twoje urwisy!
    Widoki przepiekne.
    My mielismy zwiedzic portugalie rok temu ale nie wyszlo teraz gdy ogladam Twoje zdjecia baaardzo zaluje i mam nadzieje ze jak najszybciej to nadrobimy :))))
    Pozdrawiam
    Alicja&Diego

  5. Nigdy w Portugalii nie byłam, ale marzy mi się podróż do kraju Zary:))) ha ha ha …. A tak poważnie to bardzo mnie zachęciłaś. może następne wakacje będą należały właśnie do Portugalii . Śliczne zdjęcia. widać, że dobrze się bawiliście. A i pogoda wymarzona i zawsze słońce na 100 %.
    Pozdrawiam

  6. ach… jakie miłe wspomnienia przywołane zostały:) Dokładnie te same miejsca odwiedzalismy z mężem w naszej podróży poslubnej:) Musimy tam wrócić z dzieciakami, koniecznie:)

  7. Dawno temu oglądałam piękny album o Portugalii i się zauroczyłam się tym niezwykłym krajem, jego niepowtarzalnymi krajobrazami i Twój post mi te wspomnienia przywołał;) Może kiedyś będzie mi dane ją zobaczyć na własne oczy…Te dzikie, skaliste wybrzeża, romantyczne miasta, piaszczyste plaże, malownicze wioski rybackie, ludzie i ich kultura…ta różnorodność mnie zdecydowanie przyciąga…
    I dlatego nie mogło być inaczej jak to, że Twoje fotki i relacja wzbudziły we mnie jeszcze większą ochotę na wakacyjną podróż właśnie do Portugalli. Ps. Oliwia ma uroczą białą sukienkę, i niebieską też ach no i czadowy turban;) Nigdy bym nie zgadała, że to sukienka plażowa;D Super pomysł! Pozdrawiam

  8. Cudowne, fantastyczne zdjecia!
    Niegdy nie bralam Portugalii pod uwage, jesli chodzi o wakacje. Ale wiesz co? Przekonalas mnie! Portugalaia oficjalnie wchodzi na moja liste i mysle, ze wkrotce ja odwiedzimy! :*

  9. Pięknie!
    Zazdroszczę podróży. My w tym roku postawiliśmy na Polskę i wschód, w cieplejsze rejony udamy się pewnie zimową porą.
    Lizbona to takie moje marzenie zrodzone po obejrzeniu Lisbon story Wima Wendersa.
    Plaże, które pokazałaś cudne!
    Zdjęcie w turbanie za drzewem urocze.
    No i projekt modowy bardzo udany, świetnie uchwycony jeansowy kolor spodni.
    Pozdrawiam i czekam na więcej fotek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *